MENU

Czy warto inwestować w diamenty naturalne? W naszej ocenie, zdecydowanie TAK.

Szokujące informacje, cyklicznie pojawiające się w Internecie, podstawowym medium komunikacyjnym naszych czasów, mają na celu albo demonizowanie inwestycji albo ich gloryfikowanie. To naturalne, tak obecnie działa świat i tylko skrajności są w stanie zaintrygować odbiorcę. Cel uświęca środki, dlatego w zależności od potrzeb, w świat idzie informacja pozytywna lub negatywna. Tymczasem wokół nas nic nie jest wyłącznie czarne lub białe a inwestycje poszerzają nasze perspektywy, dają nowe możliwości i rozwijają. Z perspektywy czasu większość z nich jest opłacalna, kwestia w odpowiednim podejściu do metod, które mają nam pomóc w osiągnięciu zamierzonego celu.

Czy wobec tego warto inwestować w diamenty naturalne w dobie ekstremalnego rozwoju technologii oraz sztucznej inteligencji? W naszej ocenie tak, choć rozumiemy obawy inwestorów, związane choćby z możliwościami w zakresie wytwarzania diamentów syntetycznych. Skupmy się więc na tym zagadnieniu.

Pierwsze syntetyczne diamenty zostały wyprodukowane w latach 50-tych ubiegłego wieku, natomiast dopiero w XXI wieku, ich produkcja ruszyła na dobre. W specjalnie do tego celu przygotowanych komorach, umieszczane są zarodki kryształów diamentowych aby następnie dodawać do nich syntetyczny diamentowy proszek wraz z domieszkami innych pierwiastków jak grafit, kobalt, nikiel czy żelazo. Następnie przy odpowiednio wysokim ciśnieniu i temperaturze, powstaje diament. To najpopularniejsza metoda pozyskiwania diamentów syntetycznych. Wraz z rozwojem technologii, wytwarzane diamenty syntetyczne są coraz bardziej okazałe. Istnieje także przekonanie, że nie można ich odróżnić od kamieni naturalnych. Dlatego pojawia się tutaj pytanie, czy mogą stanowić zagrożenie dla rynku diamentów naturalnych tym bardziej, że ich ceny stanowią zaledwie niewielki procent cen kamieni naturalnych.

W ocenie fachowców z rynku diamentowego, syntetyczne diamenty nie stanowią zagrożenia dla kamieni naturalnych. Metody analityczne dają pewność co do pochodzenia każdego diamentu. Tak, jak każdy z nas odróżni wodę ciepłą od zimnej mimo, że wygląda tak samo, czy mąkę od sody oczyszczonej (bo też wyglądają identycznie lub prawie identycznie), tak fachowcy z pomocą odpowiednich narzędzi, zawsze odróżnią diament naturalny od syntetycznego. Tak, jak naszym narzędziem jest smak czy dotyk, tak za pomocą maszyny np. Yehuda Diamond Tester, odróżnić można te dwa rodzaje diamentów.

Założenia rynkowych wróżbitów, mówiące o tym, że kwestią czasu jest moment, gdy syntetyki wyprą kamienie naturalne, są bardzo odważne. Produkowane od XIX wieku syntetyczne rubiny, a od początku XX wieku również szmaragdy, teoretycznie nie do odróżnienia w stosunku do kamieni naturalnych, wraz ze wzrostem produkcji i niższymi cenami, wcale nie wygenerowały spadku cen kamieni naturalnych.

Diamenty syntetyczne mają mnóstwo zastosowań i dzięki swojemu składowi, mogą być wykorzystywane jako zamiennik naturalnych, również w biżuterii. Rzetelny sprzedawca, powinien natomiast poinformować o możliwości zakupu jednego lub drugiego, a także sprzedać kamień z certyfikatem w którym będzie zawarta rzeczona informacja.

Zadajmy sobie pytanie, czy kupując swojej wybrance pierścionek zaręczynowy, mamy kierować się taniochą i sztucznością (bo takie same), czy jednak przez zakup czegoś naturalnego, a przez to droższego chcemy pokazać, że dajemy z siebie coś więcej, niż tylko metalowy pierścionek z cyrkonią, kupiony na AliExpress? Właśnie o to tutaj chodzi. O coś prawdziwego, naturalnego i wyjątkowego a jednocześnie prawdziwie wartościowego. W dobie otaczającej nas sztuczności, syntetyków i skrajnie niskiej jakości, dobra naturalne będą tylko zyskiwały na wartości. Czy ponadczasowe piękno, trwałość i magia naturalnego pochodzenia nie są czynnikami, które wyzwalają w nas wyłącznie pozytywne emocje?

Nielegalna produkcja zegarków Rolex czy produktów Louis Vuitton, nie spowodowała spadku cen produktów oryginalnych. Tym samym pieniądze zainwestowane we właściwe produkty, nie zostały stracone. Dobro luksusowe zawsze pozostanie dobrem luksusowym. Tym samym zakup diamentów syntetycznych nijak się ma do inwestowania w diamenty naturalne.

Polecane: