Czy zagubiony certyfikat, wystawiony dla diamentu naturalnego, to utrata wartości kamienia?
Przypadki zagubionych lub utraconych bezpowrotnie certyfikatów, wystawianych przez uznane na świecie laboratoria gemmologiczne do zakupionych diamentów, nie są zdarzeniami jednostkowymi. Przytrafiają się ludziom na całym świecie. Zagubiony certyfikat diamentu nie oznacza jednak utraty wartości kamienia. To właśnie jedna z przewag naturalnych diamentów inwestycyjnych nad wieloma innymi aktywami… ich tożsamość można potwierdzić ponownie, w sposób profesjonalny i zgodny z międzynarodowymi standardami gemmologicznymi.
Każdy certyfikowany diament inwestycyjny posiada indywidualny numer certyfikatu wygrawerowany laserowo na rondyście kamienia. Grawer jest mikroskopijny i możliwy do odczytania wyłącznie pod mikroskopem (nie koniecznie gemmologicznym) lub specjalistyczną lupą o odpowiednim powiększeniu. Wraz z numerem znajduje się tam również oznaczenie laboratorium, które certyfikowało kamień, jak IGI, GIA czy HRD.
W przypadku zagubienia dokumentu, zawsze możliwe jest wystawienie jego duplikatu. Procedura wymaga jednak ponownego przesłania diamentu do laboratorium gemmologicznego w celu weryfikacji zgodności kamienia z zapisami archiwalnymi. Laboratorium potwierdza parametry diamentu, autentyczność oznaczeń oraz zgodność numeru laserowego z bazą danych. Dopiero po przejściu takiej procedury wydawany jest nowy dokument certyfikacyjny.
Sam proces nie należy do skomplikowanych, ale wymaga czasu, logistyki i zachowania odpowiednich procedur bezpieczeństwa. Koszt uzyskania duplikatu certyfikatu zależy od laboratorium oraz parametrów kamienia i rzeczywiście często oscyluje w okolicach kilkuset do około tysiąca euro.
Co najważniejsze, właśnie takie procedury budują bezpieczeństwo rynku i chronią właścicieli diamentów.
To dzięki nim:
- możliwa jest identyfikacja konkretnego kamienia nawet po wielu latach,
- potwierdzane jest legalne pochodzenie diamentu,
- ograniczane jest ryzyko oszustw i podmiany kamieni,
- klient ma pewność, że posiada naturalny diament, a nie syntetyczny zamiennik czy cyrkonię,
- utrzymywana jest transparentność obrotu kamieniami inwestycyjnymi.
Warto przy tym doprecyzować jedną kwestię, że Proces Kimberley nie odpowiada bezpośrednio za identyfikację konkretnego certyfikatu laboratoryjnego, lecz za kontrolę legalności pochodzenia surowych diamentów i eliminowanie z rynku tzw. „krwawych diamentów”. Certyfikacja laboratoryjna oraz laserowe oznaczenia kamieni są natomiast częścią szerzej rozumianego systemu bezpieczeństwa i transparentności rynku diamentowego i razem stanowią poważną poduszkę bezpieczeństwa dla każdego właściciela naturalnego diamentu.
Dlatego jako ATT Investments od lat powtarzamy klientom jedną podstawową zasadę: diament inwestycyjny musi istnieć fizycznie. Musi być realnym aktywem, które można zweryfikować, przebadać i potwierdzić jego autentyczność niezależnie od czasu, miejsca czy sytuacji gospodarczej.
Bo prawdziwa wartość nie opiera się na obietnicy zapisanej w systemie. Prawdziwa wartość to certyfikowany kamień, który można wziąć do ręki.


