Maj to czas komunii świętych

Jest to bardzo ważny dzień w życiu każdego dziecka. Po raz pierwszy świadomie uczestniczy w tak dużej uroczystości, której jest „gwiazdą”. Wg religii katolickiej to najważniejszy sakrament. Nic więc dziwnego, że wymaga odpowiedniej oprawy. Piękne stroje, przystrojony kościół i rodzina.

Rodzice prześcigają się w pomysłach jak zorganizować by było wyjątkowo, a goście, co dać by prezent był jednocześnie czymś użytecznym, ale i pamiątką na zawsze.

Na komunie nie daje się ubrań, z których dziecko wyrośnie lub zabawek, którymi się znudzi. Są to na ogół prezenty ponadczasowe.

Świetnie nadaje się do tego złoto i diament. W przeciwieństwie do gotówki zyskują z czasem na wartości, bo im większa inflacja tym cena wyższa. Są ponadczasowe w każdym rejonie świata. Mamy więc pewność, ze gdy dziecko dorośnie również będą dużo warte. Wszędzie na świecie są walutą. Nawet jeśli realia polityczne się zmienią, pojawi się coś nieprzewidzianego (jak ostatnio nowy wirus) i obdarowany będzie chciał zmienić miejsce, w którym żyje lub zmienić zajęcie, to za złoto i diament wszędzie kupi to, czego do zaczęcia „od nowa” potrzeba. Złoto i diament to inwestycje namacalna, więc pięknie opakowane zawsze będą przywoływały pozytywne emocje i wspomnienia. Do tego diament zawsze można oprawić i w przyszłości stworzyć np. zawieszkę będąca pamiątka po darczyńcy. Nie traci on nic z walorów inwestycyjnych.

Według statystyk kwota prezentu zależy od stopnia pokrewieństwa, a także od tego, czy pieniądze są prezentem od rodziców chrzestnych dziecka. Średnio na prezent na komunę Polacy przeznaczają 300-500 zł. Ale spora cześć liczba ludzi deklaruje, że na komunię daje do koperty powyżej 1000 zł.

Znaczenie ma zamożność danych osób, zwyczaje panujące w konkretnej rodzinie, a także to, czy dziecko poza pieniędzmi dostanie jeszcze jakiś prezent (wtedy ta kwota jest niższa).

Kwoty te w zupełności wystarcza, by kupić sztabkę złota, która za 10 lat , gdy dziecko wejdzie w dorosłość, będzie warta dużo więcej banknotów niż obecnie. Dając banknoty trzeba pamiętać o inflacji.