Tęsknię za galami i spotkaniami z ludźmi… Pandemio, Adios!

Wojny nie ma, ale jest Pandemia.
Około dwa lata temu słyszałam często od inwestorów:
„Era złota i diamentów się skończyła. Teraz jest komputer, wi-fi, sztuczna inteligencja, forex, kryptowaluty, no i ewentualnie nieruchomości, bo ludzie są coraz bogatsi, więc będzie na to popyt. Od trzymania wartości pieniądza jest bank i lokaty. Żadnych wojen już nie będzie, bo nie ta technologia”.
Zawsze mówiłam, iż portfel trzeba dywersyfikować, co oznacza, że powinny się w nim znaleźć zarówno agresywne formy inwestowania, jak i alternatywy.
Każda z tych inwestycja ma SWOJĄ rolę.
Agresywne łączą się z ryzykiem i dużym zyskiem, bądź stratą.
Alternatywy za to mają przede wszystkim zachować wartość nabywczą pieniądza, czyli sprawić, że za zarobione pieniądze kupimy co najmniej tyle samo w chwili ich zarobienia, jak i po 50 latach trzymania ich w formie złota lub diamentów.
Minęły dwa lata i okazało się, że wojny nie ma, ale jest pandemia.
Sporo firm nie ruszyło po okresie kwarantanny, co zwiększyło liczbę osób z małymi i niepewnymi zasobami. Jednocześnie banki zwiększyły obostrzenia dotyczące kredytu hipotecznego, obawiając się niewypłacalności. Mniejszy jest więc popyt na nieruchomości. Oprocentowanie lokat jest poniżej inflacji, co oznacza, że nie tylko rachunek bieżący, ale również lokata nie trzyma wartości nabywczej pieniądza. Obiecane przez wiele rządów dopłaty to nic innego jak wpompowane w gospodarkę pieniądze, czyli inflacja. Oznacza to, że za wszystko z czasem będziemy musieli zapłacić dużo więcej banknotów.
I po raz kolejny okazało się, że tym, co może ochronić nasze pieniądze, jest złoto i diament!
Jest to waluta, której nie da się doprodukować, której jest ograniczona ilość na świecie. Jest to waluta ponadczasowa i rozpoznawalna wszędzie na świecie, a także o tej samej wartości wszędzie na świecie. Jest to waluta łatwa w przewiezieniu w razie konieczności np. emigracji. Jest to waluta niezniszczalna i przetrwa nawet bez prądu, a więc i bez bankomatów
Skąd wzrosty cen złota i diamentów. Ponowne docenienie!
Chęć ochrony swoich środków i popyt na inwestycje alternatywne to również obawa drugiej fala pandemii.
W ostatnich dniach pojawiały się ponowne ograniczenia w niektórych krajach, m.in. w Australii, Stanach Zjednoczonych, gdzie liczba zachorowań jest wyjątkowo duża. Obostrzenia mogą wpłynąć negatywnie na gospodarki nie tylko tych krajów, ale i całego świata.
Większość osób nauczyła się już w pierwszej połowie tego roku, by nie czekać do momentu, aż inwestycji alternatywnych zacznie brakować, a ceny będą nieprawdopodobnie wysokie,
Starają się zabezpieczyć majątek już teraz!